czwartek, 26 września 2013

Troszkę o mnie

Mam 37 lat. Jestem matką 2 wspaniałych córeczek - 6-letniej i 7-miesięcznej. Tak naprawdę nigdy nie byłam szczególnie szczególnie szczupła i wiotka. Jako dziecko otyła, jako nastolatka - mocnej budowy. Ale nawet wtedy nosiłam rozmiar między 38 a 40. Jakoś nigdy specjalnie mi nie przeszkadzało troszkę sadełka to tu, to tam. W miarę upływu lat tego sadełka było coraz więcej. Więc kupowałam większe ubrania. A ponieważ zawsze preferowałam styl ubierania sportowy, to nie miałam większych problemów z kupowaniem dużych workowatych, niekoniecznie ładnych ubrań. I wiecie co się stało? Dojrzałam do tego by być kobietą. Spojrzałam krytycznie w lustro i do szafy.... i wcale nie spodobało mi się to co zobaczyłam. W lustrze patrzył na mnie kaszalot :( Okazało się, że w szafie mam bardzo niewiele ładnych (?) ciuchów, a te co mam w większości są ciasne. Poszłam do sklepu i załamałam ręce. Ciuchy w dużych rozmiarach to albo wielkie wory, a jak już udało się znaleźć coś ładniejszego, to okazywało się, że wcale się to ładnie na mnie nie prezentowało. Więc .....  postanowiłam coś z tym zrobić. Od tamtego czasu minęły 3 miesiące. Jestem "mniejsza" o 10 kg. Dużo? Czy mało? Nie wiem. Jedni powiedzą w sam raz, inni mało. Ja i tak jestem z siebie dumna, że tyle już osiągnęłam. Ale przede mną jeszcze bardzo długa droga. Jak na razie waga stoi jak zaczarowana. Ostatnio gdzieś przeczytałam, że jeśli powiemy wielu osobom że się odchudzamy to jesteśmy bardziej zmotywowani do działania. Więc informuję wszystkich wszem i wobec: chcę schudnąć!!!
Mam nadzieję, że dobrym słowem, a czasami też tupnięciem mnie zmotywujecie i  razem, przy waszej pomocy osiągnę ten cel. Więc do dzieła!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz